Hibiskus – jak i czy w ogóle parzyć kwiaty hibiskusa

Cześć! Jeżeli trafiłeś/aś na ten artykuł być może masz zagwozdkę jak prawidłowo wykonać napar z kwiatów hibiskusa w celu wykonania wina, albo zastanawiasz się czy metoda na zimno jest lepsza. Śpieszę z pomocą! 🙂

Aby nie być gołosłownym zawsze przeprowadzam serię testów, doświadczeń, porównań itp. Także jedziemy ze sprawdzoną i pewną wiedzą!

 

1) Czy jest sens parzyć kwiaty hibiskusa? 

Odp. na herbatkę tak, do wina nie ma żadnego sensu. A co do herbatki – polecam poznać parzenie na zimno 😉 Więc jeżeli herbata nie musi być ciepła to o wiele lepiej zaparzyć ją na zimno!

 

2) Ile razy parzyć kwiaty?

Odp. Z doświadczeń wynika, że parzenie trzykrotne pozwala wydobyć z kwiatów do 30% więcej kwasowości, gorzej wygląda esencja (ale też jest podbita) i w ostatniej kolejności barwa (która też jest odrobinę lepsza).

 

3) Ile czasu parzyć kwiaty?

Odp. Z doświadczeń wynika, że optymalny czas parzenia (każdego z parzeń) to 15 minut. Jakie są dokładne wyniki obserwacji? Kwasowość mierzyłem w 4 próbach po 5 minut, czyli parzenie 5 minut, 10 minut, 15 minut oraz 20 minut. Każdy wynik mieści się w granicach błędu pomiaru i praktycznie kwasowość była jednakowa. Esencja i barwa w 15 minutowym parzeniu była minimalnie (naprawdę minimalnie) lepsza niż w próbkach 5 i 10 minutowych, próbka 20 minutowa już nic więcej nie wniosła (nie wniosła również negatywów).

 

4) Jak gorącą wodą zalewać kwiaty?

Odp. Z doświadczeń wynika, że optymalne rezultaty uzyskuje się zalewając wodą zaraz po zdjęciu jej z palnika, czyli chwilę po „wrzątku”. Czym niższa temperatura parzenia (min. zbadana 80 st. Celsjusza) tym gorsze rezultaty.

 

5) Skipior, jak sam byś to zrobił? (hehe, dobre pytanko co nie?)

Odp. Z racji, że przeważnie czas na winiarstwo u mnie to 2-3 godziny po pracy to nie przejmowałbym się utratą 30% kwasowości. Ale jak już to 3×15 min. O czym dalej.

 

6) Dawać kwasek do hibiskusa czy nie dawać?

Odp. Jak widać, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Przyjmując, że na jedno parzenie uzyskam np. 10 g/l kwasowości ogólnej, a poświęcając na to więcej czasu uzyskam 13 g/l kwasowości ogólnej można w pierwszym przypadku pokusić się o minimalny dodatek soku z cytryny, wszystko jednak zależy oczywiście od stopnia rozcieńczenia itd.

 

7) Czy hibiskus = hibiskus?

Odp. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że nie. Różnice zdarzają się na tyle znaczące (w esencjonalności oraz kwasowości), że z ich powodu zapoczątkowałem serię badań i doświadczeń, ponieważ nie wyszło mi jedno wino, miało być 30L, a przez bardzo płytką esencję zrobiłem tylko 15L. No cóż, człowiek uczy się całe życie, a nauka ta przeważnie przychodzi gdy doświadczalnie coś zrobimy nie tak 🙂

 

Artykuł ten być może będzie jeszcze aktualizowany. Jeżeli najdzie Cię kiedyś ochota na wykonanie tego wina, przypomnij sobie o mnie i zajrzyj tutaj. Pozdrawiam Cię i życzę udanych nastawów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *