Hibiskus

Hibiskus

Hibiskus to potoczna nazwa malwy sudańskiej, a wino wyrabia się na suszu kwiatowym. Dla wielu osób wino to jest abstrakcyjne – do czasu kiedy spróbują. Wtedy prawie każdy jednoznacznie mówi, że smakuje to jakby połączyć czarną porzeczkę z wiśnią i maliną, a napar z suszu pozostawia po sobie lekkie taniny przypominające te z herbat.

! Ważne są tutaj proporcje, susz kwiatowy pakowany jest przeważnie w opakowania 250, 500 i 1000 gramów, więc wartość ta jest stała dla wszystkich typów win, korekty wykonałem w pozostałych składnikach by ułatwić zakupy hibiskusa.

Poniżej proporcje na ok. 10 litrów wina o mocy ok. 14%.  przelicz proporcje

Hibiskus: 0,25 kg
Cukier: 2,4 kg (dla wina wytrawnego)
Woda: 9,5 l (tak, przepis jest na 10 l finalnie, ale odejdzie osad itd.)
Drożdże: ok. 4 g (do 13%)
Pożywka: ok. 4 g

Hibiskus z rodzynką:

Hibiskus: 0,25 kg
Rodzynki: 0,45 kg

Cukier: 2,1 kg (dla wina wytrawnego)
Woda: 9,5 l (tak, przepis jest na 10 l finalnie, ale odejdzie osad itd.)
Drożdże: ok. 4 g (do 13%)
Pożywka: ok. 4 g

Wino hibiskusowe przygotowane na zimno smakuje trochę lepiej niż wykonywane z naparu, a dodatkowo odejmuje nam prawię całą pracę, która jest bardzo czasochłonna przy wykonywaniu naparu.

Do fermentora wsypujemy susz kwiatowy i zalewamy go syropem cukrowym wykonanym z połowy puli wody oraz cukru. Dodajemy drożdże oraz pożywkę i pozostawiamy na 14 dni do fermentacji.

Po około 7 dniach dodajemy syrop cukrowy z pozostałej puli wody oraz cukru.

Po 14 dniach wyławiamy kwiaty i pozostawiamy wino do cichej fermentacji.

Po widocznym uspokojeniu się fermentacji dokonujemy obciągu wina znad osadu.

Smacznego! Swoją domową winiarnię możesz wyposażyć w zaprzyjaźnionym sklepie -> Czerwona Dynia 🙂

59 comments on “Hibiskus
  1. Hubert pisze:

    Cześć
    Sprawdziłeś zawartość cukru w naparze z hibiskusa? Bo ta ilość, która jest w przepisie raczej nie da 14% – zakładałem pomijalnie małe ilości cukru w kwiatach. Dodatkowo mam wrażenie, że nie uwzgledniasz objętości dodanego cukru w roztworze, czyli moc wyjdzie jeszcze mniejsza, coś około 11%

  2. Abbadon pisze:

    Czy to błąd, że przy przeliczniku ilośći wina nie przeliczają się rodzynki, czarna herbata drożdże i pożywka?

    • Kamil Skiba pisze:

      Nie, kalkulator ma aktualnie tylko tyle pozycji. Może z czasem uda się to rozbudować, w każdym razie ręczne przeliczenie nie stanowi problemu. Np. 7 litrów to mnożnik 0,7 a 17 litrów to mnożnik 1,7 🙂

      • Krzysztof pisze:

        Dlaczego drożdże są do 13% skoro robimy wino 14%?
        Czyżby drożdże fermentowaly wyzej niż jest to napisane na opakowaniu..?

        • Kamil Skiba pisze:

          Dokładnie. Laboratorium określiło to jako możliwość w korzystnych warunkach. Ja ciągle liczę cukierna 14% i ładnie wszystko zjadają. Poza tym w domowych warunkach możemy mówić „około” plus minus minimum 1%.

  3. Marcin pisze:

    Cześć,

    jak wygląda finalnie kwasowość tego winka. Nie potrzebuje ono podbicia kwaskiem/cytryną na starcie?

    • Kamil Skiba pisze:

      Broń Boże! Wręcz przeciwnie. Bez kwasu finalnie da się zrobić ok. 9 g/l. A to i tak górny pułap akceptowalnej granicy.

  4. Krzysztof pisze:

    Robiłeś hibiskusowe na bayanusach? One właśnie są w zestawie od Malinowego. Jak to wyszło? Obawiam się czy alkohol nie będzie dominował w smaku.

    • Kamil Skiba pisze:

      Już nie pamiętam, ale jeżeli nawet użyłem stosowanych wtedy AWYC Alcotec to też było zrobione na s.bayanus. Obecnie wszystko robię na s.cerevisiae i wybieram produkty o tolerancji na alkohol do 13/14 %. Każde wino na innym produkcji już za bardzo podchodziło mi alkoholem.

  5. Elfalumfa pisze:

    Odkopie temat. I mam zapytanie jak robię z rodzynkami to po jakim czasie odrzucić je?

    • Kamil Skiba pisze:

      Rodzynki można trzymać nawet do miesiąca czasu 🙂

      • Ada pisze:

        W przepisie jest ze po 7 dniach wyławiamy kwiaty. A jeżeli robie z rodzynkami to je tez już usuwam czy bawię się w oddzielanie kwiatow od rodzynek?

        • Kamil Skiba pisze:

          Kwiaty osobno, rodzynki osobno.

          • kudzar pisze:

            Cze Kamil,
            to musisz kniecznie to pokazać na kanale jaką masz metodę na oddzielenie kwiatów od rodzynek – szczególnie, że planujesz kilka projektów z hibiskusem.
            Już mi się to śniło, a mój inżynierski umysł juz kombinuje, by kwiaty w jakimś woreczku neutralnym (może takim jak do wędlin się używa i do nalewek gdzie owoce się do nich wkłada a potem wyjmuje… moze mamsz jakieś doświadczenia w tym temacie?) wsadzać do nastawu, by je jednym ruchem po tygodniu wyciągnąć.
            Kurde wczoraj nastawiłem i czeka mnie zabawa – chyba, ze jakoś pomożesz filmikiem i poradą lub odpowiedzią jak to robić sprawnie i szybko.
            Prośba do Ciebie jeszcze jedna wpisz jakieś zdanie do przepisu co do rodzynek (jakie odmiany polecasz), jak je przygotować bo np Malinowy Marek sparzał je wcześniej a ja nowicjusz tego nie zrobiłem i nie wiem czym to może skutkować…
            Pozdrawiam i zdrowia życzę w tych trudnych czasach.
            ps
            dzięki za wkład i informacje jakie przekazujesz na swoich kanałach

          • Kamil Skiba pisze:

            Cześć, też właśnie zamierzam praktykować z woreczkiem do żywności. Rodzynki traktuje się wrzątkiem aby zredukować ewentualną oleista konserwację, np. olejem słonecznikowym itd. Nie trzeba tego robić 🙂

    • RimmSky pisze:

      Czy przy fermentacji malwy z rodzynkami mieliście siarkowy zapach? Aktualnie po odcedzeniu malwy i rodzynek zapach zelżał. Nastaw jest nagazowany i ładnie pracuje po dodaniu drugiej 2/2 porcji cukru, wody.

  6. RimmSky pisze:

    Czy przy fermentacji malwy z rodzynkami mieliście siarkowy zapach? Aktualnie po odcedzeniu malwy i rodzynek zapach zelżał. Nastaw jest nagazowany i ładnie pracuje po dodaniu drugiej 2/2 porcji cukru, wody.

  7. Rimmsky pisze:

    Robiąc winko z hibiskusa i rodzynek też mieliście taki siarkowy zapach z rurki?

  8. Gosia pisze:

    Jak przeliczyć cukier, aby wino było słodkie. Wszystkie przepisy jakie tutaj są, widzę przeliczenie cukru na wino wytrawne. 🙁

    • Kamil Skiba pisze:

      Ilość wina x moc np. drożdży x 17

      Np. 10x15x17=2550 są to gramy cukru dla wina wytrawnego, warto od tego odjąć to co w owocach, ale to trudne obliczenia. Więc liczyć ze wzoru i wykończyć na smak.

  9. Rimmsky pisze:

    Czy przy fermentacji rodzynek zawsze jest siarkowy zapach? Rodzynki wcześniej wyparzylem zalewajac wrzątkiem na kilkanaście sekund.

  10. Posio pisze:

    Można po tygodniu pozbyć się hibiskusa z balonu i dopiero wtedy dodać rodzynki? Martwi mnie trochę oddzielanie rodzynek od hibiskusa

  11. Marcin Suj pisze:

    Witam. Chciałbym zrobić winko z hibiskusem i rodzynkami ale na zimno. Czy po tygodniu jak odcedzi się kwiaty hibiskusa można dodać pokrojone rodzynki oczywiście wcześniej dobrze umyte?

  12. WikiŚle pisze:

    Witam,
    czy ma ktoś doświadczenie z robieniem wina z hibiskusa, ale nie z kwiatów, tylko z koncentratu? Mam taki mocno zagęszczony sok, tzn odciągniętą wodę. Jest dość gęsty…czy w takim „sosie” ruszą mi drożdże?

  13. Kufel pisze:

    Część, czy trzeba mieszać wino codziennie, czy po prostu zalać wodą i zostawić na 7 dni w spokoju? Czy próbowałeś zostawić hibiskus przez 14 dni?
    Pozdrawiam

    • Kamil Skiba pisze:

      Można zamieszać, ale bez otwierania fermentora, tylko całym fermentorem. Nie trzeba codziennie. A dalsze kombinacje nad tym surowcem dopiero przede mną.

  14. Kapa pisze:

    Po tygodniu wyjąłem hibiskus, dodałem rodzynki i kolejną partię wody z cukrem. I moje pytanie: czy powinienem dodać jeszcze drożdże i pożywkę?

  15. Arek pisze:

    Zrobiłem winko z hibiskusa ale z rodzynkami wyszło delikatne i naprawdę bardzo dobre w smaku moc około 14% przepis i produkty miałem od malinowego nosa polecam

  16. kudzar pisze:

    OOOO Kamilku, Winko z Hibiskusa na zimno to wg mojej żony i mnie najlepsze winko domowe jakie kiedykolwiek piliśmy! Gdzieś tam wyczytałem o dodatkach kwiatu lipy i czarnego bzu, dodałem i wyszło REWELACYJNE! Oczywiście jeszcze musi sobie poleżeć … tylko nie wiem czy doczeka butelkowania 🙂

  17. Iba pisze:

    Witam. Jak prawidłowo zwiększyć proporcje na 25l wina z tego przepisu ?? Pozdrawiam.

  18. Dems pisze:

    Nastaw hibiskusa na zimno pracuje już 3 dzień i wydziela mocny nieprzyjemny zapach. Pomieszczenie wypełnił kwaśny zapach zgniłej ziemi. Czy to normalne?
    Nastawiłem też hibiskusa na ciepło z tymi samymi drożdżami i z rurki pachnie przyjemnie.

  19. Qula pisze:

    Witam,
    Wiem że zarobiony jesteś,
    Ale chociaż dwa słowa dla funclubu.
    Drożdże winiarskie saccharomyces cerevisiae są dostępne ale z wysoką tolerancją.
    Nie mogę nigdzie znaleźć niskoalkoholowych.
    Proszę podpowiedz.
    Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.

    • Kamil Skiba pisze:

      Jedyne co to Strong Ferm 13% Red & White, Browin Enovini WS oraz któreś z Lalvin. W google wpiszesz to dużo tego jest 🙂

  20. Artur pisze:

    17 x 13% x 10 wychodzi 2210 dlaczego jest podane 2400g?

    • Kamil Skiba pisze:

      Ponieważ drożdże 13% zawsze „łykają” trochę więcej, a lubię mieć pewność zakończonej fermentacji.

  21. Sławek pisze:

    Kamil, czy w przypadku nastawiania „hibi” na soku jabłkowym na zimno muszę brać poprawkę na cukier zawarty w soku NFC ? Czy też mogę przyjąć założenia identyczne jak w przepisie przewidzianym przy nastawie na wodzie ? Dzięki za podpowiedź !

  22. Michał pisze:

    Cześć Kamil, zamierzam nastawić wino z hibiskusa właśnie na zimno tylko mam jedno pytanie. Czy przed zalaniem hibiskusa syropem cukrowym płuczemy go w zimnej wodzie, żeby pozbyć się ewentualnych zanieczyszczeń? Proszę o możliwie szybką odpowiedź i pozdrawiam

    • Kamil Skiba pisze:

      Cześć, niestety komentarz gdzieś utknął i dopiero teraz go zobaczyłem. Ja nie płuczę, wrzucam kwiaty i zalewam 🙂

  23. Michał pisze:

    Cześć, mam pytanie. 3 dni temu nastawiłem wino z hibiskusa na zimno właśnie. Zrobiłem wg. Twojego przepisu. W 5L wody rozpuściłem 1.3kg cukru. Zmierzyłem Cukromierzem i wyszło mi Blg ok 24. Według tabelki oznacza to że jeśli drożdże zjedzą cały cukier to powinienem mieć ok 12.5% alkoholu. Mam drożdże Enovini WS 13%. Stąd moje pytanie czy jak dodam drugie 5L wody i 1kg cukru to drożdże dadzą radę to zjeść, a nie wyjdzie mi ulepek ok 13%?

    • Kamil Skiba pisze:

      Cześć, na moim kanale znajdziesz odcinek o skali Ballinga, tłumaczę tam dlaczego nie warto jej używać w planowaniu mocy wina i określaniu słodkości. W przepisie mam 2,4 kg / 10 l wina, więc podstawiając to pod wzór moc x ilość x 17 mamy 13 x 10 x 17 = 2,21 kg. Dałem w przepisie trochę więcej, ponieważ hibiskus wymaga solidnego żywienia pożywką i przeważnie zawsze wtedy drożdże 13% przerabiają mi i tak cały ten cukier. Oczywiście można dać 2,2 kg i ewentualnie dosłodzić później na smak jeżeli chcesz mieć wszystko pod kontrolą 🙂

      • Michał pisze:

        Dzięki wielkie za szybką odpowiedź, na razie niech sobie spokojnie pracuje. Planuje oddzielić kwiaty od nastawu po 8 dniach także drożdże mają jeszcze parę dni pracy przed sobą. Zobaczę w sobotę jak będzie to wyglądało i najwyżej dodam pozostałe 5L wody ale troszkę mniej cukru i zobaczymy co się będzie działo. Nie chce zrobić ulepku 😉

  24. radoL pisze:

    Cześć, na filmiku wspominasz o „eksperymencie” odnośnie długości moczenia kwiatów (test na 14 dni moczenia). Przeprowadzałeś go może? Skoro przepis jest na 7 dni moczenia podejrzewam, że jest to optymalny czas, ale wolę dopytać. Na dniach będę nastawiał więc stąd moje pytanie.

    • Kamil Skiba pisze:

      Cześć, jeszcze nie zabrałem się za to porównanie 😀 Ale te 7 dni to takie minimum.

      • radoL pisze:

        Dzięki za odpowiedź. W takim razie nastawiam w fermentorze i będę zlewał po 20ml codziennie i będę na bieżąco monitorował zmiany w nastawie.

  25. Luk pisze:

    Jakiej wody używasz? przegotowanej, prosto z kranu czy innej?

    • Kamil Skiba pisze:

      Używam wody prosto z kranu, przed baterią mam wpięty filtr węglowy.

      • Hugo pisze:

        Węgiel filtruje chlor i uzdatnia wodę fizykochemicznie. Nie hamuje za to mikroogrganizmów, w tym i szkodliwych bakterii… Mało tego, jest doskonałą pożywką dla bakterii… Oczywiście, że nie musi ich być w twojej wodzie, ale dziwię się, że tak ryzykujesz. Poza tym bakterie mogą kolonizować twój kurek od zewnątrz, bowiem kurek zawsze jest lekko wilgotny, a to przecież doskonałe środowisko dla drobnoustrojów. Zresztą pewnie mówisz o baterii w kuchni, czyli coraz mogącej być narażonej na odpryski z krojonego surowego mięsa itd. Twój organizm sobie doskonale radzi z takim ryzykiem zakażenia, ale nastaw wina może już być narażony na zepsucie.
        To mówi epidemiolog, który ogarnia wodę dla stacji dializ. Rozumiem, że twoja praktyka mówi jedno, ale teorię też warto znać. Pozdrawiam 😉

        • Kamil Skiba pisze:

          Na szczęście bateria jest przeznaczona tylko do prac winiarskich, nie pobieram wody z kuchni. Swojego czasu myślałem o używaniu wody z baniaków 5L, ale nie wiem czy taka woda będzie lepsza od kranówki?

  26. Rafał pisze:

    Moim zdaniem warto przetrzymać kwiaty do 14 dni i od początku wrzucić rodzynki nie bawić się w oddzielanie tylko po tym okresie wyłowić je razem z kwiatami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *